Klasztor i kościół OO. Cystersów pw. Matki Bożej w Willow Springs ( Illinois,USA)

Historia polskich cystersów osiadłych w Willow Springs wiąże się z historią życia dwóch zakonników przybyłych tutaj z Opactwa Cysterskiego w Szczyrzycu.

Pierwszym z nich był O. dr Hubert Kostrzański. W czasie II wojny światowej był on w Polsce kapelanem AK. W 1944 r., kiedy na wyzwolonych terenach umacniała się władza Polski Ludowej, został aresztowany przez krakowskie UB i osadzony w więzieniu w Krakowie. Za jego partyzancką działalność groziła mu kara śmierci. Tylko cudem udało mu się zbiec z więzienia i po wielu perypetiach znalazł się we Włoszech, gdzie pełnił funkcję kapelana w II Korpusie gen. Andersa. Po zakończeniu wojny i przerzuceniu wojsk do Anglii, musiał wybrać drugą ojczyznę, gdyż do Polski nie mógł wrócić. Wybrał USA, do których przybył w 1946 r. Tutaj po 10 latach pracy i działalności duszpasterskiej, w 1956 r. nabył kawałek ziemi wraz z farmerskim domem. To właśnie w tym domu zakonnicy cysterscy mieszkali aż do grudnia 2003 r.

Kiedy w 1970 r. O. Hubert został wybrany opatem w klasztorze szczyrzyckim, potrzebny był mu ktoś, kto mógł go zastąpić w Ameryce. Wybrał i sprowadził tam w 1976 r. O. Grzegorza Szydłowskiego. Okazał się on wspaniałym duszpasterzem i bardzo dobrym organizatorem. To z jego inicjatywy i przy ogromnej pomocy tutejszej Polonii, powstała w 1988 r. kaplica, popularnie zwana: "kościołem na górce". Dzięki aprobacie kardynała Chicago, który jest gospodarzem diecezji, na której usytuowana jest placówka cystersów, uzyskała ona pozwolenie na odprawianie mszy św. i nabożeństw w j. polskim. O. Opat Hubert postarał się o wierną kopię Cudownego Obrazu MB Szczyrzyckiej do tej kaplicy.

Ponieważ wszystko w kaplicy cystersów było tradycyjnie polskie, wiernych zaczęło przybywać. Dlatego O. Hubert sprowadził tutaj w 1990 r. O. Jana Muca, a sześć lat później O. Michała Blicharskiego.

Kiedy wiernych wciąż przybywało i miejsce stawało się coraz bardziej ciasne, mimo pięciu mszy św. odprawianych w każdą niedzielę, zrodziła się idea budowy nowego kościoła i klasztoru. Stary dom, w którym mieszkali zakonnicy miał już bowiem 100 lat i wymagał coraz częstszych remontów. O. Hubert wraz z pozostałymi Ojcami i Polonią wchodząc w nowe tysiąclecie chrześcijaństwa, chcieli coś po sobie zostawić. Nowy kościół jest więc pomnikiem Jubileuszu 2000 lat chrześcijaństwa.

Budowa nowego kościoła i klasztoru trwała dwa i pół roku. Niestety w styczniu 2002 r. kiedy wylane zostały dopiero fundamenty i rozpoczęte prace budowlane, umiera O. Hubert. Rok później w maju 2003 r., kiedy rozpoczynają się prace nad sklepieniem świątyni umiera O. Grzegorz. Nowym przełożonym placówki cysterskiej w USA zostaje O. Jan Muc. On dokańcza budowy i 14 grudnia 2003 r. odbywa się uroczysta konsekracja kościoła i poświęcenie nowego klasztoru, których dokonuje bp Józef Zawitkowski z Łowicza.

Polacy tutaj przychodzący, czują kawałek swojej Ojczyzny.

Pliki cookies i polityka prywatności